kawalek-szczescia-pasek

Cholesterol
No i stało sie mój drogi trzpiocie.
Nastał czas całkiem już złowrogi.
Kłuli, potem głos zabrała nauka,
i orzekła: masz w tętnicach złogi.

Jak tu żyć? Jak skonać z godnością?
Jak tu uczcić przodków twych zwyczaje?
Kiedy lekarz mówi srogo: dieta!
Czym ja królik co się trawą naje?

Scena w sklepie: rozum ustom broni
wypowiedzieć czego dusza pragnie.
Martwym wzrokiem szukasz czegoś w koło.
Kusi wszystko na co oko padnie!

Tu wędzony boczek zakazany.
Tam szyneczka co nozdrza łaskocze.
Ach! bezwstydne steki pełnokrwiste…
Ach! na hakach kiełbasek warkocze…

Skromnie spytasz, „a ten serek chudy?
Ten kształt co tak krągłością zachwyca?”
A bezwzględna sprzedawczyni powie
„Proszę pana! To jest polędwica!”