woda.jpg

My

 

Śmierć drobnymi krokami,
bosych stóp jak klawesynu klawisze,
zabija nasze marzenia, dusze i opętanie.
Płacz bierze się z oczu i łez.
Złość bierze się z wątroby,
żółci i złego trawienia.
Miłość bierze się z uśmiechu.
A my rodzimy się z miłości.
Jak świetliste komety.
Gaśnie po nas ślad.
I już nas nie ma.