blismy-mlodzi-pasek.jpg




Wieczory


   
   
Ostry zakręt i było po wszystkim.
Nawet krzyku nie dobyłeś z siebie.
Mnie została ta pustka i ściany,
kredyty, ból i anioły w niebie.

Panie Jezu tyś wszelkie żałości
w swoim sercu jest pomieścić skory,
czy żeś ty kiedyś sobie winszował
takiej pustki w samotne wieczory?

Rano obudź, nakarm, poubieraj.
Dniem zaprowadź, odbierz, i zarabiaj.
Przed zaśnięciem śpiewaj, tul i całuj,
nocą wstawaj, opatul. I nie łkaj.

Jakbym w końcu o coś prosić miała,
to już przecież nie ma wiele o co.
Żeby te choroby lekkie były,
i niech mała śpi spokojnie nocą.

I jej zdrowie i szczęście. I zdrowie
dla mnie Ojcze, co jesteś na niebie.
Daj mi siłę, to wszystko przetrzymać
i pięć minut wieczorem dla siebie.

Advertisements