wykres.png

Różnie pisze się obecnie o PRL. Moje wspomnienia dotyczą głównie końca lat 70-tych i 80-tych, czyli końca czasów dmuchanej prosperity i początków siermiężnej bidy. Młodość i dzieciństwo wspomina się zawsze w różowych barwach, zaniecham więc uprawiania tu publicystyki bajecznej na temat piękna własnej młodości. W to miejsce, chciałbym zwrócić Państwa uwagę na kapitalna książkę Bartłomieja Kluski „Automaty Liczą. Komputery PRL”. Cytat poniżej jest jednym z wielu jakie zapewne pojawią się na tym blogu – zachęcam do kupna i przeczytania. Historia ‚Polskich komputerów” jest fascynująca, zaś książka napisana bardzo przystępnie i mądrze. Autor zasługuje na uznanie, a i pewnie na jakąś nagrodę państwową za przypomnienie ważnych spraw.

Książka może Państwu powiedzieć więcej o PRL ( mam tu na myśli zwłaszcza młodych ludzi, którzy PRL-u nie pamiętają) niż jakiekolwiek ideologicznie słuszne produkcje dziennikarzy wyborczej. I bynajmniej nie jest to książka PRL chwaląca… Właściwie jak ją przeczytałem, to pomyślałem sobie – „bardzo niewiele się zmieniło”. Ale cytat poniżej jest o tym co zmieniło się całkowicie.

    „Kupą, Mości telewidzowie” – nawoływała drugiej połowie lat 50. wrocławska prasa. Chodziło o to, by zapewnić mieszkańcom Dolnego Śląska dostęp do telewizji. Od 1953 roku polski ( póki co jedyny) program odbierano w stolicy, wkrótce sygnał dotarł do Łodzi i Poznania, w budowie był również ośrodek TV w Katowicach. Tymczasem o Wrocławiu o okolicach zapomniano. Powołany do życia w 1957 roku Społeczny Komitet Budowy Wrocławskiego Ośrodka Telewizyjnego pod kierownictwem Bronisława Ostapczuka i Stefana Rylskiego zamierzał to zmienić i dokonał rzeczy dotychczas w PRL-u niespotykanej. Całkowicie oddolnie, środkami uzyskanymi od lokalnych zakładów i instytucji – bez wsparcia stolicy – w ciągu zaledwie kilku miesięcy doprowadził do wybudowania na górze Ślęży telestacji zapewniającej odbiór programu ( retransmitowanego z Katowic) na obszarze ponad 100 km! Miliony mieszkańców Dolnego Śląska mogły wreszcie myśleć o zakupie telewizora.
     Kłopot w tym, ze telewizorów produkowanych przez jedyną w kraju stołeczną fabrykę nie było w sklepach. Stołeczny Komitet wystąpił zatem z kolejną ambitną inicjatywą – uruchomienia fabryki telewizorów we Wrocławiu! […] Polska miała poznać dokonania wrocławian już pod szyldem Elwro. […] ambicje dyrektora Elwro, Mariana Tarnkowskiego sięgały znacznie dalej. Podjął on działania mające na celu uczynienie z Wrocławia ośrodka seryjnej produkcji elektronicznych maszyn cyfrowych. […] W grudniu 1960 roku, dzieło zespołu Jacka Markowskeigo, Odra 1001, nazwana tak „na cześć rzeki Odry i Tysiąclecia Państwa Polskiego”, została ukończona.”

„Automaty Liczą. Komputery PRL” Bartłomiej Kluska wyd. NovaeRes 2013