graby.jpg
    
    
Pieśń głogu
    
    
Ach, co to za siła mną kołysze…
Wzrastam coraz mocniej,
przemierzam prezbiterium, arkady,
moja gałąź sama kieruje się w stronę gdzie płoniesz.
Jeszcze martwa.
Ach, pozwól mi! Nim świt nastanie,
przebyć tę drogę!

Gdy przebiję ziemię która cię skrywa,
rozkwitnę setką białych kwiatów.
W zieleni zapłonę biało do cna korzenia,
okryję twe ciało, oddechem owionę, wydamy owoce,
krwistoczerwone i cierpkie.
Ach wiem! Czeka nas oboje cierpienie,
rankiem przyjdą siepacze!

W te noce dopełnia się nasze przeznaczenie.
Wschody i zachody, zimy i lata,
przez witraże płonące wnętrza, ciągłe czekanie.
Wszystkie złudzenia co przeminęły. Korowody postaci.
Rycerz twój skonał Izoldo.
Twoja miłość, mój ból,
kwitnie.

    
    
    
    

Zakończenie historii Tristana i Izoldy.