Orzeszek-plot-pasek.jpg
  W nocy, czerwień najgłębsza. Co przychodzi,
cicho czochra myśli w głowie.
Szepce do mnie
Merlot.

Z piaskiem pod powiekami prawie w sen zapadając,
wewnątrz siebie można pomajaczyć cierpko,
bzdurzyć własne myśli.
Merlot.

Można podróżować, wychodzić z domu, w deszcz.
Czuć Twój zapach, którego nie znam.
Nie wtulę się w Ciebie,
ale wchłonę
Merlot.

W nocy, ta czerwień jest najgłębsza, wzrok przyciąga.
Dlatego widać w niej Twoje usta,
jak dwie ryby połyskliwe.
I cień Twoich oczu.