galeryjlka.jpg
Kryncom sie, kryncom w koło planety,
Ziemia się krynci, kryncom komety.
Z tego kryncenia, rzecz to jest znana,
raz na rok wchodzi, we znak Barana,
Słońce, co świeci na świat dokoła.
Wiosna się robi i kwitnom zioła.

Jest to niezwykłe dziwadło przecie,
że się tak ciepło robi na świecie,
że ptoszki piejom, a koty drom się,
chciołbyś sie zdrzemnoć a już nie do się,
bo taki hałas, harmider wkoło,
że cłowiek rano „oż kurwa!” woło,
i se na głowę poduszkę wcisko,
takie za oknem jest widowisko

A syćko to jest przez hałas spory
co go wszechświata czynią motory.
Muzyka sfer to jest, w ksionżkach nojdziecie,
ta rzecz co piersy hałas po świecie
w koło wydaje, i przez te dzwienki
koty i ptoki, przeróżne jenki
głośne, że spać się nie da o świcie
wydajom z siebie. Bo to jest wicie
przekrzykiwanie sie syćkich w koło,
a byle głośniej tak każde woło.

A woło jedno na drugie przecie,
bo mu sie ciupciać chce, chyba wiecie.
I koty, pieski, zajence, ptoki
goniom za sobom jak świot szeroki.
Tylko drogowcy inacy majom,
wiosnom w asfalcie dziury łatajom,
ale nim łate w kwadrat zrychtujom,
młotem na parę ziemię fedrujom.

A te kocury, te głupie ptoki,
budzą przyrodę jak świat szeroki.
Cłek tyż sie w końcu z wyra podnosi
gembe umyje, śniadanie prosi,
portki naciągnie i w idzie pole.
Lescyna pyli sie, o ja pierdole!
Z nosa sie leje, łza stoi w łoku…
Wiosna to piekna jest pora roku