W internecie można znaleźć niezwykłe rzeczy. Ostatnio czytałem o listach jakie wymieniali między sobą Carl Friedrich Gauss i dwaj Bolyai ojciec Farcas i syn Janos. Ojciec, Farcas Bolyai i Gauss byli bardzo dobrymi przyjaciółmi z czasów wspólnych studiów w Getyndze. W jednym z listów jakie wymienili, w okolicach 1800 roku, Bolyai oznajmia Gaussowi że zamierza „osadzić geometrię Euklidesa na solidnych podstawach” co między innymi ma polegać na przeprowadzeniu dowodu V pewnika geometrii Euklidesa o prostych równoległych. Następnie następują 32 lata przerwy w korespondencji. Farcas Bolyai w ich czasie stara sie bezskutecznie dokonać tego co obiecał, aż popada w zniechęcenie. Sądzi że zmarnował swoje życie, próbując dowieść V pewnik geometrii Euklidesa. Swojemu synowi, Janosowi, który miał ciągoty matematyczne, zaleca by nie zajmował się tym zagadnieniem gdyż jest ono równie niebezpieczne jak nieopanowane żądze ciała.  Bolyai syn zlekceważył ostrzeżenie, i pracował nad tymi samymi zagadnieniami kontynuując pracę ojca. W końcu doszedł do rewolucyjnego wniosku że nie da sie udowodnić V pewnika, a jako dowód tego odkrycia, skonstruował niesprzeczną geometrię w której V pewnik był nieprawdziwy. Janos napisał wtedy do Gaussa list w którym przedstawiał mu swoje koncepcje na temat. Było to w 1831 roku.  List ów nie doczekał sie odpowiedzi, a ważna część korespondencji, w tym sam manuskrypt, zaginęła. Wobec takiego obrotu spraw Farcas Bolyai, ojciec, napisał do Gaussa list, w 1832 roku,  z prośbą by ten odpowiedział na list syna Janosa, zaś wraz z tym listem przesłał brakujące materiały. Gauss odpowiedział na list Farkasa Bolyai, po trwającym 32 lata braku kontaktu,  twierdząc że pomysł jego syna jest sensowny, ale że nie Janosowi należy się pierwszeństwo ale jemu, Gaussowi, bowiem sam wykonał całkiem podobne dowody i rozumowania.

    W Polsce w wielu podobnych sytuacjach jesteśmy postawieni wobec domysłów. Czasami mamy źródła pisane, czasami opowieści naocznych świadków. Nader często nie ma nic. Zaginęły fotografie, listy, dokumenty, świadkowie nie żyją. Kto stara sie ocalić listy kiedy ledwo daje się ocalić życie? Żyjemy w kraju w którym etażerka z XIX wieku urasta domiary narodowego zabytku kultury, w odróżnieniu od Anglii czy Francji gdzie jest tuzinkowym gratem jakich wszędzie w piwnicach i na strychach pełno. Tam, ignoruje się „zabytkową” zastawę stołową bo jej jej nadmiar. U nas często ignoruje sie bo ignorują ją Anglicy wiec pewnie nie ma wartości.

    Zastanawiałem sie nad rolą Wikipedii w Polsce, tej polskiej, i nad tym co piszą ludzie w wielu miejscach, w dyskusjach i w gazetach, o  jej „szkodliwym działaniu”. Ma ono polegać na tym, że wiedza z Wikipedii jest niepewna, często bywa wynikiem przepisania z innych źródeł bez zrozumienia treści. Jej twórcy często nie mają kwalifikacji by pisać hasła, czasami brak im wręcz wiedzy ogólnej. Nader często widoczne są niedostatki językowe. Osobiście uważam, że w gronie adminów PL wiki znajdują się ludzie o kuriozalnych jeśli nie wręcz przestępczych poglądach ( faszyzm). Nie chciałbym tu dyskutować o szczegółach tych spraw, wiadomo że piszą o tym już  wszędzie, a nawet w niektórych, zwłaszcza prywatnych mediach, Wikipedia stałą sie wygodnym chłopcem do bicia ( jak wszystko co nie powoduje zemsty w postaci wycofania reklam przez skrytykowaną firmę, lub wręcz pozwu o zniesławienie ze strony korporacji. Warto zwrócić uwagę, że zestaw dziedzin, które gazeta prywatna może skrytykować bez nadmiernego ryzyka biznesowego i prawnego jest coraz mniejsze ).  Oto co wymyśliłem w punktach.

 

  1.  skąd bierze się treść w PL wiki. Treść w PL wiki bierze się z głowy ludzi. A w głowach pojawia sie na skutek uczenia się, doświadczenia życiowego, lektury książek. Znaczna część artykułów w PL wiki powstaje na skutek tłumaczenia artykułów z EN wiki. Wszystkich źródeł nie będę tu wymieniał ( interesujący temat na pracę doktorską) Chciałbym wymienić jawnie jedno ze źródeł – źródła materialne powstałe w PRL ( książki, dokumenty, gazety).
  2. materiały powstałe w PRL dotyczą wielu różnych dziedzin. Od ciekawostek dotyczących życia codziennego ( urywki prasowe) po opracowania naukowe jak biogramy, kompilacje, prace historyczne i popularne dotyczące pewnych zagadnień. Znaczenie tych materiałów jest trudne do przecenienia. Skąd wiemy kiedy urodził się Karol Borsuk ( matematyk)? Skąd wiemy kiedy i na co zmarł Dodek Dymsza (aktor)? Między nami a nimi tkwią źródła wydawane czy powielane w PRL-u – encyklopedie, biografie i autobiografie, notki prasowe, nekrologi. Nie da się uniknąć czerpania wiedzy z tych źródeł.
  3. Państwo Polskie po 89 roku niemal że aktywnie niszczy historiografię i piśmiennictwo wydawane w czasach PRL-u. Z bibliotek dzieła tego typu są rugowane jako bezwartościowe, ba! znikają same biblioteki ( trudno o bardziej dobitny przykład upadku cywilizacyjnego po 89 roku w Polsce !! Warto pamiętać – pod kierownictwem, ministra Boniego ). Tymczasem nawet niewiarygodne ideologicznie, dokumenty te sa one źródłami pisanymi dokumentującymi pewien okres historii kraju. Brak jest jakichkolwiek sensownych działań zmierzających do digitalizacji tego piśmiennictwa. Nie chodzi o ocenę ich treści, ale o dokument w takim sensie jak chusteczka do nosa używana przez Piłsudskiego staje sie relikwią narodową, żeby nie wspomnieć o czci jaką niejeden otaczałby jego gacie, i to pomimo że raczej jasne jest iż sam marszałek miałby taką osobę za ciężkiego idiotę..
  4. Książki te nie są wznawiane, wobec upadku edukacji trudno oczekiwać by takie przedsięwzięcie miało jakiekolwiek podstawy ekonomiczne czy racjonalne. Nikt nie wznowi ani popularnej „Serii z tygrysem” ani, dokumentów dotyczących bitwy pod Studziankami, ani książki Kuratowskiego „Pół wieku matematyki Polskiej”. Trudno także spodziewać się by rząd Polski finansował tego typu publikacje gdyby miały powstać one „od nowa”.
  5. wobec braku zainteresowania tego typu opracowaniami wikipedia stanowi jedyne cyfrowe źródło do którego zachodzi transfer wiedzy z wymienionego powyżej piśmiennictwa. Jest tak, gdyż tysiące hobbystów piszą hasła w wikipedii w oparciu o swoje domowe biblioteczki, które niebawem ich dzieci, nieumiejące czytać, spalą w kominku lub wyrzucą na makulaturę.

    Tym samym Wikipedia, dzięki swojej otwartej formule, zyskuje status archiwum cyfrowego owej wiedzy. Nie jest w stanie ( z rozmaitych powodów, w tym prawnych) zapewnić pełnej digitalizacji źródeł, jest jednak w stanie zapisać wiedzę w nich zgromadzoną.  Wobec braku aktywności państwa, a zwłaszcza Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które zajmuje sie raczej ochroną własności intelektualnej Hollywood niż Polską kulturą czy dziedzictwem, wiki ma ważną rolę do odegrania – jedną z wielu potencjalnie ważnych.

 

    Żyjemy w kraju w którym łatwiej dowiedzieć się o tym co sie dzieje w Berlinie czy Los Angeles, niż w Pcimiu czy Słupsku, w którym być może łatwiej znaleźć eksperta od historii przemysłu w USA niż w Poznańskiem. Stąd wiki, może zapisać trywialną dziś, a bezcenną pojutrze, cześć wiedzy o naszej kulturze, której inaczej nie ocalimy, bo ani nie jest związana z chlubą Polskiego  oręża, ani nie służy niczyim interesom biznesowym, ani nie dotyczy podziwianych przez nas kultury i historii obcych państw. Jest zaledwie dokumentem naszej własnej, codziennej kultury i wiedzy dotyczącej dzisiaj zwyczajnych, często znanych i ważnych ale niedocenianych u nas, a jutro zapomnianych, postaci, jakich w historii Polski wielu.

 

 Uwagi spisane powyżej są na pograniczu tej dyskusji: https://plus.google.com/u/0/104271045076780625251/posts/h34rofVyS27