Zbliża się nam Pierwsza Wigilia po Oficjalnym Końcu Świata, czas więc na pewne podsumowania. Wstawiam w ten wpis kilka statystyk jakich uzyskanie umożliwia wordpress. Są one w formie obrazków, bo tak jest najwygodniej, szkoda że nie umiem z wordpressa wydobyć ich w postaci numerycznej, by je użyć i przerobić powiedzmy w R. Ale niech tam – nie będę marudzić! Jest lepiej niż dobrze.


    Blog przyciągnął uwagę z całego świata! W roku 2012 był wyświetlany 4442 razy, średnio od 7 do 18 razy dziennie! Prawdę mówiąc zakładałem go bo chciałem pisać o matematyce, i ewentualnie emitować nieliczne uwagi na temat różnych rzecz – czytanych książek, wpisów w innych witrynach, jakichś przemyśleń. Czyli nudno, niszowo i osobiście. W takiej formule, kiedy człowiek nie porusza „modnych tematów” w celu przyciągnięcia czytelnika, a raczej introwertycznie realizuje swój ekstrawertyzm, wynik ten jest dla mnie wręcz (przyjemnym) zaskoczeniem.

  


    Najwięcej uwagi przyciągnęła, co zrozumiałem „Strona tytułowa” co jest zapewne spowodowane tym, że ktoś kto śledzi moje wpisy na bieżąco, właśnie na nią zwykle trafia. Kolejnymi poczytnymi elementami są Spis Treści i Manifest Twórcy czyli stałe elementy szablonu woredpress. Cieszy mnie że pomysł Spisu Treści chwycił i że znajduje on jakieś zainteresowanie, zwłaszcza że jak zapewne uważny czytelnik spostrzegł, nie znajdują się tam bynajmniej wszystkie wpisy, a tylko te które w moim mniemaniu są godne dostąpić tego zaszczytu. Musze tu poczynić także uwagę że wordpress przeszedł na fatalny zwyczaj „prezentacji strumienia wpisów” i że czytelnik który chce czytać starsze wpisy klikając link „więcej” czy „starsze” na dole otrzymuje je w tym samym oknie przeglądarki. Zwyczaj ten jest fatalny z dwóch powodów. Po pierwsze rośnie rozmiar okna/zakładki która niepotrzebnie zawiera powiedzmy 12 długaśnych wpisów podczas gdy czytelnik chce dotrzeć do 13-tego i byłoby dla niego bez znaczenia gdyby wyświetlano mu powiedzmy 5 wpisów z pewnego okna czasowego. Po drugie – z niewiadomego powodu – może komuś się to udaje, mnie nie – nie da sie w ten sposób dotrzeć do najstarszych wpisów. Ów „strumień” jest oszustwem bo kończy się powiedzmy po 20 wpisach i bynajmniej nie pozwala przewijać się dalej. No to po co ja to piszę? Po to żeby wordpress to w końcu ukrył? Poważna wada. Na szczęście „Spis Treści” załatwia sprawę bezboleśnie – i jak widać jest używany.

 

    Jeśli chodzi o wpisy – najbardziej poczytnymi były następujące: „Ułamki łańcuchowe cz.1 – wstęp” oraz „Język angielski nie wystarczy”. Ten ostatni wpis zyskał tez największą liczbę komentarzy. Z komentarzami nie jest w ogóle najlepiej, ale w sumie to może i dobrze. Sporo z wpisów na tym blogu zyskało komentarze w serwisie G+ gdzie zwykle reklamuję nowe wpisy, a taka forma dyskusji całkowicie zaspokaja moje potrzeby kontaktu z czytelnikami. Oczywiście każdego chętnego do skomentowania postów tutaj – zapraszam i proszę o brak powściągliwości – cieszę się na każdą uwagę od czytelników.

 

    Na koniec – korzystając z okazji chciałbym wszystkim Czytelnikom tego bloga podziękować serdecznie za uwagę i cierpliwość, oraz życzyć Zdrowych i Wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku! Niech w Waszym Życiu 2013 będzie jak Pierwszy Rok po Końcu Świata- najlepszą niespodzianką jaka tylko może Was spotkać!

 

Pozdrawiam Serdecznie

Kazek Kurz