Jeśli Laplace by się nie mylił, Bóg byłby rachmistrzem, stałby za pulpitem i w swojej księdze buchalteryjnej rozwiązując równania różniczkowe i ustalając warunki początkowe kontrolowałby każde zdarzenie we wszechświecie. Obraz ten ma ponad x lat, ale nadal ciąży na naszym pojmowaniu Boga, jedyne co od tamtego czasu się zmieniło, to stanowisko z jakiego patrzymy na Jego istnienie. Raz zatem widzimy w nim informatyka, innym razem genetyka, za każdym razem chcemy w im widzieć uosobienie naszych nadziei na poznanie świata, panowanie nad przyrodą i na koniec, choć to może najważniejsze zrozumienie egzystencji nas samych – ludzi.

     Modele Boga dla ateistów ( i nie tylko):

1. Magik: Bóg składa w twoją rękę kopertę. Dokonujesz wolnego wyboru. Otwierasz kopertę a tam jest napisane co wybrałeś

2. Oszust ( model sfalsyfikowany przez nierówność Bella – czyli nauka dowiodła, że Bóg nie jest oszustem ;-): szafki jak w skrytkach pocztowych, Bóg zagląda do środka od swojej strony bo ma takie drzwiczki i może określić wartości układu kwantowego. My jako klienci świata z drogiej strony musimy z konieczności patrzyć na szafeczki przez oczy rozumu zasłonięte źle dobranymi i dalekimi od doskonałości okularami. Niestety nie widać przez nie zbyt dokładnie, i albo udaje nam sie dostrzec ze coś sie porusza albo widzimy w którą stronę ale nie wiemy jak szybko.

3. Matematyk w prochowcu: Bóg jako metamatematyk ma w kieszeni zbiór wszystkich zbiorów

4. Supier-Kompiuter: Bóg a umie obliczyć wartości funkcji nieobliczalnych i umie zdefiniować co to prawda posługując się kilkoma znanymi sobie sentencjami.

5. Mnich Filozof: Bóg parzy na nas z góry i się zastanawia po co ta bieganina, ale tak naprawdę mało go to obchodzi, bo jego oczy zwrócone sa ku wieczności i sprawy doczesne niewiele go obchodzą skoro nie ma po co się martwić o wikt i opierunek.

6. Mechanik: Bóg jako mechanik został wymyślony przez Laplace’a kiedy jeszcze się zdawało że światem rządzi mechanika precyzyjna….

7. Posthumanista: Bóg jako tajemnica która leży u źródeł wszystkich dekonstrukcji naszych narracji opisujących świat. Jakby ktoś wiedział co znaczy to zdanie, proszę o informacje…

    Inspiracja: http://www.staff.amu.edu.pl/~zbigonys/model_boga.html